Nie jestem terapeutą.
Jestem kimś, kto uważnie patrzy.
Piszę wtedy, kiedy trafię na myśl, która nie chce mnie zostawić w spokoju. Czasem to tydzień pracy nad jednym tekstem, czasem trzy zdania zapisane w nocy.
Znajdziesz tu cudze oraz własne doświadczenia opisane tak dokładnie, jak potrafię, i wnioski, z którymi wolno Ci się nie zgodzić, bo każdy ma prawo do swojego zdania.
Piszę o ciszy, bo mówi więcej niż większość rozmów.